Nie lubimy nudy, zwłaszcza gdy w mediach ludzie sukcesu pokazują, jak wykorzystać każdą chwilę. Nuda bywa postrzegana jako strata czasu. W pierwszym odczuciu nie jest przyjemna – na kole emocji Plutchika nuda jest przeciwieństwem akceptacji, więc odruchowo jej unikamy. Dlatego często staramy się przynajmniej stwarzać pozory (czasami dla siebie samych), że jesteśmy czymś zajęci, np. przeglądaniem mediów. A jednak – chociaż niewygodna, nuda przynosi nam sporo korzyści. Warto zatem popatrzeć na nudę z innej strony.
Cal Newport proponuje, aby rozpatrywać nudę jako stan „cichego umysłu” („the quiet brain”), czyli stan, kiedy jesteśmy sam na sam z własnymi myślami i obserwacjami świata; kiedy kakofonia bodźców ze świata zamienia się w pojedynczą dyskusję w głowie – wewnętrzny dialog. [Newport 2024, 7:15] To pozwala uporządkować myśli i przetworzyć informacje (proces niezbędny do uczenia się).
Cichy umysł to stan odosobnienia, „w którym umysł jest wolny od sygnałów otrzymywanych od innych umysłów. […] Odosobnienie wymaga, by nie reagować na informacje wytworzone przez innych, a skupić się na własnych myślach i doświadczeniach – gdziekolwiek się akurat przebywa” (choćby to była zatłoczona kawiarnia). [Newport, s. 118]
Małgorzata Kubacka, badaczka nudy, przywołuje wyrażenie „ponudzić się”, które “oznacza błogość, przyjemny stan kontemplacji świata i siebie tu i teraz, bez obciążających myśli ani poczucia, że coś należy zrobić. Zakreśla taki moment bycia w świecie, kiedy jednostka odczuwa radość z trwania w konkretnej chwili, zadowolenie płynące z tego, co robi i co nie ma prowadzić do jakiegoś rezultatu.” [Kubacka, s.172] „Ponudzić się” warto zatem traktować jako odpoczynek, przyjemność, poczucie wolności.
Z kolei Byung-Chul Han zauważa, że głęboka nuda jest przeciwwagą dla nadmiaru, dla hałasu i nadpobudliwości, tak charakterystycznych dla dzisiejszego świata. [Han, s.36]
Jakie są korzyści nudzenia się?
▪️Cal Newport podkreśla, że odosobnienie, albo cichy umysł to nasz domyślny stan: przez większość historii ludzkości byliśmy w tym stanie przez znaczną część dnia, wykonując codzienne obowiązki, rozglądając się i obserwując świat. To dla nas ważne, ponieważ:
▪️uspokaja, pozwala mózgowi się zresetować, obniża poziom stresu;
▪️umożliwia zrozumienie siebie i otoczenia, pozwala nam przetworzyć ostatnie doświadczenia, zintegrować je z tym, co już mamy w głowie i wykorzystać w kolejnych doświadczeniach;
▪️dzięki niemu odkrywamy, co jest dla nas ważne, a czego powinniśmy unikać. [Newport 2024, 8:10]
Warto wspomnieć o jeszcze innych korzyściach nudy:
▪️pomaga kształtować samoświadomość, poznać swoje wnętrze, lepiej zrozumieć własne reakcje i potrzeby, a to z kolei pomaga w pracy nad sobą [Kubacka, s.208];
▪️umożliwia nam poukładanie sobie w głowie myśli związanych z jakimś konkretnym problemem, a czasami nawet znalezienie rozwiązania;
▪️rozwija kreatywność, gdyż pozornie nie związane ze sobą myśli mogą raptem znaleźć się obok siebie (pojawić się jedna po drugiej), co pozwala odkryć jakieś nietypowe powiązanie;
▪️praktykowanie nudy pozwala nam wyrobić nawyk dawania sobie czasu przed reakcją – ta odroczona reakcja jest potrzebna, aby nie podejmować decyzji pod wpływem emocji i móc przewidzieć konsekwencje danego wyboru; jednocześnie jest bardzo trudna, zwłaszcza w świecie przyzwyczajającym nas do nagród natychmiastowych.
Chwile sam na sam ze sobą pomagają nam budować trwałe więzi z innymi ludźmi – bo jak mamy wchodzić w relacje, kiedy nie rozumiemy siebie samych? Poza tym nuda motywuje nas do podjęcia działania, ponieważ „kieruje uwagę na konieczność zmiany, wzbudza pragnienie nowych, bardziej angażujących bodźców”. [Kubacka, s.171]
Wbrew pozorom, nuda może też pomóc nam osiągnąć sukces, gdyż „może wybijać z rutyny i tymczasowo, mentalnie, dawać wytchnienie od obowiązków. Zapewnia też przerwy w pracy niezbędne do kontynuowania rozpoczętych zadań z nowym zapałem. Przerwy wywołane nudą mogą zwiększać jakość i efektywność pracy. Moment nudy może też stwarzać przestrzeń na lepsze przemyślenie aktywności, a w takim ujęciu nuda będzie zwiększać pomysłowość jednostki i jej szansę na pomyślne zakończenie projektów”. [Kubacka, s.205]
Warto zatem praktykować nudę, np. w przewidywalnych momentach: kolejka w sklepie; czekanie na czerwonym świetle; poczekalnia u lekarza / fryzjera; w szkole, kiedy ktoś skończy zadanie szybciej niż reszta klasy; przejazd komunikacją miejską. Jeśli nie musimy akurat pilnie czegoś załatwić, nie korzystajmy wtedy z urządzeń ekranowych, kontemplujmy siebie i świat dookoła.
Zachęcam także, aby traktować nudę jako luksus i delektować się nią. W zmianie nastawienia ważne jest to, jak mówimy o nudzie. Dlatego opisujmy ją tak, jakby była przyjemnym, wytęsknionym stanem. Niech wybrzmi, że nudzenie się to świetna okazja do poświęcenia czasu sobie samemu, a więc pewien luksus w zabieganym świecie, a nawet przejaw buntu przeciwko naciskom na efektywność płynącym z platform zwanych społecznościowymi.
BIBLIOGRAFIA
Han Byung-Chul, Głęboka nuda, w: Społeczeństwo zmęczenia, tłum. M. Pokrywka, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022.
Kubacka Małgorzata, Nuda w kulturze kapitalizmu. Znaczenia, doświadczanie i radzenie sobie z nudą, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2025.
Newport Cal, Cyfrowy minimalizm. Jak zachować skupienie w hałaśliwym świecie, tłum. A. D. Kamińska, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2020. (ebook)
Newport Cal, 8 lipca 2024, The Power of the Quiet Mind (Ep. 308) [Odcinek podcastu audio] w: Deep Questions with Cal Newport: https://open.spotify.com/episode/7qzN1FnK2CORm6ZKO5Cs6w?si=GQgDGparTOKR9l3xHov9YA
