W świecie, w którym wielkie korporacje technologiczne wydają gigantyczne sumy pieniędzy na algorytmy zatrzymujące uwagę najmłodszych, rodzice, którzy troszczą się o to, żeby ich dzieci korzystały z nowych technologii w zdrowy dla ich psychiki sposób, mogą czuć się bezradni.
Często więc stają samotnie do nierównej walki z twórcami produktów cyfrowych, aby chronić zdrowie swoich pociech. Zależy im na tym, żeby dzieci jak najczęściej doświadczały świata wszelkimi zmysłami, a nie tylko poprzez dotyk palcem po telefonie. Chcą więc maksymalnie odłożyć w czasie moment wręczenia dziecku pierwszego własnego telefonu. Słysząc jednak z ust dziecka: „ale u mnie w klasie wszyscy już mają telefon!”, obawiają się wykluczenia rówieśniczego i sami nie wiedzą, jak na to właściwie zareagować. Inicjatywa „Dzieciństwo bez smartfona” proponuje wyjście z tego paraliżującego dylematu i poczucia osamotnienia, poprzez dołączenie i współtworzenie społeczności osób, które myślą podobnie i wzajemnie się wspierają.
Czym jest ruch „Dzieciństwo bez smartfona” ?
Projekt wywodzi się z brytyjskiego ruchu Smartphone Free Childhood, który zyskał ogromną popularność i działa już w ponad 40 krajach. Stawia na opóźnienie momentu, w którym dziecko otrzymuje swój pierwszy smartfon oraz odroczenie dostępu do mediów społecznościowych.
Głównym filarem akcji jest Pakt Rodziców – lokalne, celowe porozumienie opiekunów (np. w obrębie jednej klasy lub szkoły), którzy wspólnie zobowiązują się do nieudostępniania dzieciom smartfonów do 14. roku życia oraz mediów społecznościowych do 16. roku życia. Ruch zatacza coraz szersze kręgi. Obecnie w Polsce pakt podpisało 170 rodzin oraz 66 szkół. Ich liczba stale rośnie. Rodziców, którzy zdecydowali się podpisać pakt znajdziemy w każdym województwie, a najwięcej w mazowieckim i małopolskim.
Odmowa wręczenia dziecku osobistego telefonu jest trudna i może budzić u niego opór, zwłaszcza, gdy w środowisku jest jedynym, które nie ma własnego urządzenia. Gdy decyzję o odroczeniu tego momentu podejmuje cała grupa rodziców z danej klasy, presja znika. Dzieci odzyskują przestrzeń na wspólne spędzanie czasu w świecie rzeczywistym, a tych, którzy nie mają jeszcze własnego smartfona jest większość. Przesunięcie w czasie momentu wejścia w świat algorytmów daje dzieciom przestrzeń na swobodną eksplorację świata wszystkimi zmysłami i budowanie głębokich relacji. Im później wręczymy dziecku smartfon, tym więcej zyskamy czasu, by nauczyć je mądrego korzystania z technologii, radzenia sobie z algorytmami oraz budowania odporności psychicznej.
„Pakt Rodziców dla Dzieciństwa Bez Smartfona” można podpisać na stronie ruchu https://dziecinstwobezsmartfona.pl. Oprócz tego, na stronie internetowej, znajdziemy również szczegółowy opis misji ruchu, a także strefę wiedzy i materiałów – wybór artykułów, odpowiadających na pytania, które zaprzątają głowę niejednemu rodzicowi troszczącemu się o higienę cyfrową swoich dzieci.
„Dzieciństwo bez smartfona” to bardzo potrzebny głos w dyskusji o higienie cyfrowej dzieci i całych rodzin. Przypomina, że w podejmowaniu decyzji dotyczących korzystania przez dzieci ze smartfonów i mediów cyfrowych nie musimy być sami. Warto szukać sprzymierzeńców wśród innych rodziców – przede wszystkich tych, których dzieci są częścią najbliższego otoczenia naszego dziecka. Świadomość, że nasze obawy i troska o dzieci są podzielane przez innych, może dawać siłę do podejmowania decyzji zgodnych z naszymi wartościami i potrzebami dzieci.

